W marcu 2022 pandemia była już zjawiskiem powszednim i mimo wysokiej liczby zachorowań obostrzenia powoli były luzowane. Korzystając z ładnej pogody spontanicznie zrobiliśmy dwudniowy wypad do Worms. Po drodze zatrzymaliśmy się w Lorsch.
Klasztor Lorsch został w 1991 wpisany na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Pierwszy raz byłam tutaj ponad 20 lat temu i muszę powiedziec byłam trochę rozczarowana, bo od zabytku takiej klasy oczekiwałam czegoś bardziej spektakularnego. A specjalnie dużo tutaj do zobaczenia nie ma. Trzeba jednak powiedziec, że w ciągu 20 lat trochę się tutaj zmieniło i teren ten jest dużo bardziej zadbany.
Na listę UNESCO klasztor trafił przede wszystkim dzięki wyjątkowo dobrze zachowanej hali bramnej (tzw. Königshalle), jednemu z najważniejszych przykładów architektury epoki karolińskiej w Europie. Budowla ta, pochodząca z IX wieku, zachwyca charakterystycznym połączeniem elementów rzymskich (np. arkad) z wczesnośredniowieczną dekoracją – kolorową mozaiką z cegły i kamienia. Co ciekawe, do dziś nie ma pełnej zgody co do jej pierwotnej funkcji: mogła służyć jako reprezentacyjna brama, aula królewska albo miejsce ceremonii.
Oprócz sali królewskiej jest jeszcze zachowana część klasztoru z późniejszego okresu.
Będąc w Lorsch warto zrobic mały spacer przez starówkę miasta. Nie jest ona duża, ale malownicza. Szczególnie interesujący jest stary ratusz.
Komentarze
Prześlij komentarz